Szybko dodałam nowy rozdzialik, ale miałam wenę. Na religii nawiasem mówiąc. Takie sceny... ;)
-SHAY ? Co z tobą ?! Jesteś cała ?- Lucy zasypuje mnie pytaniami.
-Nie, nie. Nic mi nie jest. Tylko...-spoglądam a Justina. Opiera się o ścianę, a na jego ustach pojawia się uśmieszek.-Lu, pogadamy później, okey ?
-Dobrze.-moja przyjaciółka chyba rozumie o co chodzi.-Trzymaj się, kochana.
-Jasne, pa.-rozłączam się i odwracam w stronę chłopaka.
-Justin, ja... Naprawdę cię lubię. Nie jako Biebera, ale jako zwykłego chłopaka.-Jego brązowe oczy lustrują mnie uważnie. Jest w nich coś takiego... To chyba pożądanie. Robi mi się gorąco.
-Pragniesz mnie.-jego głos jest niski i ochrypły.- Wiem o tym.- robię się czerwona, ale nie zaprzeczam. Na prawdę tak jest. Wie co całe moje ciało. Rozkoszny ból w dole brzucha, gorąco,trzęsące się nogi, zawroty głowy. Juju ma rację...
-Wracajmy już.- z trudem próbuję zmienić temat. Kidrauhl obejmuje mnie ramieniem i śmieje się głośno. Potem ciągnie mnie w sobie tylko znaną stronę.
-Zostawiłem tam samochód.- wyjaśnia, widząc moje zaskoczone spojrzenie.
*********************************************
Zatrzymujemy się przy aucie. Justin odwraca mnie w swoją stronę i lekko popycha do tyłu, aż opieram się o samochód. Nie mogę oderwać oczu od jego pięknej twarzy. Jego palce muskają mój policzek. Palec wskazujący dotyka kącika moich ust. Bezwiednie je rozchylam. Chłopak kontynuuje wędrówkę. Dociera do małego wgłębienia na środku dolnej wargi. Ciągle spoglądając mi w oczy wsuwa palec do moich ust. Początkowo się waham, jednak sekundę później obejmuję go wargami i lekko ssę. Z jego gardła wydobywa się chrapliwy jęk. W odpowiedzi przygryzam opuszek.
-Cholera, Shayla ! - warczy przez zęby. Wypuszczam jego palec z ust. Przyciąga mnie do siebie i zaczyna całować. Właściwie to bardziej mnie pożera. Jego wargi miażdżą moje. Jego ręce ześlizgują się na ramiona, przesuwają wzdłuż tali, dotykają pośladków. W końcu łapie mnie za biodra i podnosi do góry. Owijam nogi wokół jego pasa i wyraźnie czuję wybrzuszenie w jego spodniach. Nagle, tuż obok nas przejeżdża samochód! To mnie wybudza.
-JUSTIN ! KTOŚ NAS MOŻE ZOBACZYĆ !- zaskakuję na ziemię i prawie biegnę do drzwi pasażera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz